Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soczewica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą soczewica. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 marca 2014

Wiosenne oczyszczenie - kiczeri



Dopiero co piekłam pierniki i pakowałam świąteczne prezenty, a tu już lada moment zacznie się wiosna. Słońce coraz śmielej wychyla się zza chmur i, chyba bardziej niż cokolwiek innego, zachęca do oczyszczenia organizmu.
Zimą, wiadomo – jest ponuro i ciemno, chodzimy w dziesięciu grubych swetrach i czapkach, a i tak uszy odmarzają i nic nie brzmi tak atrakcyjnie, jak gorąca czekolada. A później przychodzi ten czas, kiedy jednak chcemy poczuć się bardziej świeżo i, niczym wszystko wokół, obudzić się do życia. Takie przebudzenie wcale nie musi wiązać się z całą listą wyrzeczeń, podejrzanymi tabletkami i codziennym pokonywaniem półmaratonu. Wystarczy dokonywać świadomych wyborów, a przygotowanie do wiosny będzie prostsze, przyjemniejsze i – przede wszystkim - smaczniejsze, niż mogłoby się wydawać. 
W najbliższym czasie podzielę się z Wami na blogu przepisami, które pomogą w wiosennych porządkachJ
Zaczynamy od khichdi (kiczeri) – lekkiej i pożywnej potrawy kuchni indyjskiej. To danie idealne: białko z soczewicy i lekkostrawne węglowodany z ryżu sycą, ale nie obciążają. Naprawdę warto wybrać się do sklepu z egzotycznymi przyprawami – to właśnie one sprawiają, że khichdi pomaga nam pozbyć się toksyn. Dzięki takiemu połączeniu składników, kiczeri reguluje nasze trawienie i pozwala organizmowi wrócić do równowagi na wiosnę.
Ten przepis to wersja podstawowa, ale można ją modyfikować, np. wzbogacając o ulubione warzywa. Improwizujcie do woli, a szybko przekonacie się, że zdrowe i lekkie jedzenie nie musi być nudne!

Składniki:
- 3 łyżki masła klarowanego ghee (tak przygotowuje się kiczeri tradycyjne, ale jeśli chcesz przygotować wersję wegańską, użyj oleju kokosowego)
- 200 g ryżu basmati (ja użyłam mieszanki ryżu basmati z dzikim)
- 200 g czerwonej soczewicy
- kilka suszonych liści curry (ok. 8 szt.)
- 2 płaskie łyżeczki czarnuszki
- 1 czubata łyżeczka kminu
- 2 płaskie łyżeczki asafetydy
- 2 łyżeczki kurkumy
- sól

Przygotowanie:
1) W garnku rozgrzej masło klarowane, dodaj rozdrobnione liście curry, czarnuszkę, rozgniecione nasiona kminu i asafetydę. Podsmaż przyprawy, aby ich aromat był wyraźnie wyczuwalny.
2) Do garnka dodaj wypłukaną soczewicę i ryż, wymieszaj z przyprawami, zalej dwiema szklankami gorącej wody. Dodaj kurkumę, gotuj regularnie mieszając i uważając, by nic na dnie garnka się nie przypaliło.
3) Kiedy ryż i soczewica wchłoną cały płyn, dodaj jeszcze szklankę wody (w razie potrzeby nawet więcej). Posól do smaku. Gotuj, aż soczewica będzie lekko rozgotowana, a ryż basmati miękki (ziarna ciemnego dzikiego ryżu powinny pozostać twarde). Smacznego!

niedziela, 12 stycznia 2014

Pasta z soczewicy i suszonych pomidorów



Pasty zdecydowanie coś w sobie mają. To chyba ta prostota. Niezależnie, czy chodzi o hummus, babę ganoush, czy też smarowidło z zielonego groszku, pomysł jedno- lub dwuskładnikowej bazy i kilku dobrze dobranych przypraw nie ma sobie równych. 
Coś, co sprawdza się i jako szybka przekąska w biegu, i jako dodatek do leniwego śniadania, po prostu musi zostać docenione. A  już na pewno, jeśli jest to połączenie delikatnej zielonej soczewicy, intensywnego smaku suszonych pomidorów i odrobiny egzotyki z garam masali. Nie będę Was dłużej przekonywać... spróbujcie sami!

Składniki:
- 200 g suchej zielonej soczewicy
- 100 g suszonych pomidorów w oleju (po odsączeniu)
- 1,5 łyżki sosu sojowego (w wersji bezglutenowej pomiń i dodaj więcej soli)
- 1,5 łyżeczki garam masala
- sól
- pieprz cayenne

Przygotowanie:
1) Soczewicę opłucz i namocz w wodzie przez ok. 2 godziny (lub dłużej). Gdy namięknie, odsącz, zalej czystą wodą i ugotuj do miękkości.
2) W robocie kuchennym dokładnie zmiksuj soczewicę na gładką masę.
3) Dodaj suszone pomidory, ponownie zblenduj, aby pasta była jednolita.
4) Dodaj sos sojowy i garam masalę, zmiksuj. Jeśli jest taka potrzeba, dodaj odrobinę letniej wody, by rozrzedzić pastę.
5) Dopraw do smaku solą i pieprzem cayenne. Pastę możesz przechowywać w lodówce w szczelnie zamkniętym pojemniczku przez kilka dni. Smacznego!

niedziela, 1 grudnia 2013

Potrójnie pomidorowa zupa z soczewicy



Niedawno była imbirówka, a teraz przyszedł czas na rozgrzewającą i pożywną zupę. Dzisiaj wybieram soczewicę. Jej niepodważalnymi zaletami są dostępność przez cały rok i łatwość przyrządzania. Oprócz tego świetnie sprawdza się nie tylko w zupach, ale także jako baza roślinnych pasztetów i burgerów. Do tego jest pyszna i zdrowa. Ma niewiele tłuszczu, ale dużo białka i węglowodanów o niskim indeksie glikemicznym – to dlatego jest tak sycąca. Zawiera błonnik, witaminy z grupy B i magnez, które pozytywnie wpływają na krążenie krwi i pracę serca. Mimo wszystkich tych zalet wciąż wydaje mi się niedoceniona i zbyt często pomijana w naszych kuchniach, dlatego tym przepisem chciałabym zachęcić do niej jeszcze nieprzekonanych.
Przygotowanie pomidorowej soczewicowej nie jest zbyt wymagające, za to efekt uczyni znośnym nawet najzimniejszy grudniowy (już!) wieczór. Zatem niezależnie od Waszych talentów kulinarnych,   po prostu łapcie za blendery i… smacznego!

Składniki:
- 300 g czerwonej soczewicy
- 3 średnie pomidory
- 100 g pomidorów suszonych w oleju (po odsączeniu)
- 1 łyżka koncentratu pomidorowego
- sok z cytryny
- papryka słodka mielona
- pieprz cayenne
- sól

Przygotowanie:
1) Soczewicę opłucz, zalej wodą (ok 3 cm powyżej powierzchni) i zacznij gotować.
2) Gdy soczewica będzie miękka, dodaj pokrojone świeże i suszone pomidory. Gotuj jeszcze przez kilka minut, aż soczewica zacznie się rozpadać.
3) Zmiksuj zupę blenderem na krem.
4) Dodaj koncentrat pomidorowy, ponownie zmiksuj.
5) Dopraw do smaku sokiem z cytryny, papryką, pieprzem i solą. Zupa powinna być naprawdę gęsta, ale jeśli chcesz, możesz rozrzedzić ją wodą lub bulionem. Smacznego!

czwartek, 19 września 2013

Pieczone wegańskie burgery


Burgery - belgijskie frytki - burgery - belgijskie frytki - burgery… i tak w kółko. Zdecydowanie to taka kuchnia podbija ostatnio Warszawę. Każdy chyba wie, gdzie można zjeść najlepsze wegańskie burgery w mieście, ale nie każdy wie, że bez żadnego wysiłku i specjalistycznych sprzętów można przygotować je w domu.
Nie jestem zagorzałą fanką hamburgerowych bułek i wybieram raczej połączenie "burger+góra warzyw", ale ten przepis to tylko baza, którą można uzupełnić wszystkim, na co ma się akurat ochotę. Zachęcam do spróbowania, bo to fajne urozmaicenie obiadowej rutyny nawet dla mięsożerców :).

Składniki:
- 300 g czerwonej soczewicy
- 2 łyżki ghi (w wersji wegańskiej można zastąpić je np. oliwą z oliwek)
- 3 łyżki mielonego siemienia lnianego
- pieprz cayenne (ok. 1 łyżeczki)
- sól (do smaku)
- po kilka łyżek sezamu i ziaren słonecznika do obtoczenia burgerów

Przygotowanie:
1) Soczewicę dokładnie opłucz i wrzuć do gotującej się, osolonej wody. Rozgotuj ziarna, aby były bardzo miękkie i łatwo się rozgniatały. Zdejmij z ognia i odcedź.
2) Piekarnik rozgrzej do 200 stopni z termoobiegiem (lub do nieco wyższej temperatury, jeśli używasz zwykłego piekarnika).
3) Soczewicę przełóż do sporej miski, dodaj ghi (lub oliwę), siemię, pieprz cayenne i sól. Wymieszaj składniki. Przy mieszaniu soczewica powinna zamieniać się w niemal jednolitą masę (powinna być dość wilgotna). Jeśli tak się nie dzieje, możesz jej pomóc ręcznym blenderem, ale przy porządnym rozgotowaniu nie będzie to potrzebne.
4) Z masy formuj okrągłe burgery o grubości ok. 1-1,5 cm. Obtocz je w sezamie i ziarnach słonecznika, przełóż na blachę. Posmaruj cienką warstwą oliwy i piecz przez ok. 20 min. Smacznego!